niedziela, 6 sierpnia 2017

#73 "Przyszłość ma twoje imię" - Elżbieta Rodzeń


Tytuł: "Przyszłość ma twoje imię"
Autor: Elżbieta Rodzeń
Data wydania: 17 lipca 2017r.
Liczba stron: 541
Wydawnictwo: Zysk i s-ka

W recenzji "Zimowej miłości", czyli poprzedniej książki tej autorki stwierdziłam, że jest ona moją ulubioną polską pisarką. Dlatego też miałam co do jej najnowszej powieści bardzo duże oczekiwania. Chciałam, żeby im sprostała, serwując cudowną historię ze świetnymi bohaterami, która skradnie moje serce, tak, jak zrobiły to wspomniana wcześniej "Zimowa miłość" oraz "Dziewczyna o kruchym sercu", które po prostu kocham. Czy Autorka dała radę zaspokoić moje oczekiwania? Zapraszam do dalszej lektury!

"Nie można uchronić kogoś przed tym, co i tak musi się wydarzyć."

Blanka, to dziewiętnastolatka, która trzy lata temu przeżyła coś strasznego. Była w sklepie, gdy ten został napadnięty przez złodzieja, który dodatkowo swoimi groźbami bardzo przestraszył dziewczynę. W wyniku tego zdarzenia, Blanka przerwała karierę sportową, gdyż problemy ze słuchem i z równowagą, skutecznie jest to uniemożliwiły. Dodatkowo dziewczyna odizolowała się od ludzi. Boi się każdego huku i nie może znieść dotyku, szczególnie na plecach.
Postanawia jednak wyjść z tej skorupy, którą otoczyła się trzy lata temu i zapisała się na studia, oraz znalazła sobie pracę.

"Naprawdę rozumiem, że można zarobić wiele, żeby tylko przestać o czymś myśleć. A gdy w twojej głowie jest wszystkiego za dużo, to jest się gotowym na niemal wszystko."

W kawiarni, w której pracuje, kierownikiem zmiany jest Mateusz. Na pierwszy rzut oka, może się on wydawać zwykłym chłopakiem, jednak w swojej przeszłości doświadczył niesamowitego bólu. Nie tyle fizycznego, co emocjonalnego. Ma swoje za uszami, jednak robi wszystko, żeby wyjść na ludzi.
Ta dwójka od razu znajduje wspólny język, mimo niechęci Blanki do towarzystwa innych osób. Powoli rodzi się między nimi uczucie, które ma zbawienny wpływ na ich oboje.
Niestety przeszłość nie da im o sobie zapomnieć i przyjdzie im się z nią zmierzyć. Czy dadzą radę przezwyciężyć wszystkie przeciwności losu? Tego dowiecie się sięgając po tę powieść.

"Chcę zostać z tobą na zawsze. Liczysz się tylko ty. To proste jak oddychanie."

Chciałabym móc napisać, że ta powieść spełniła moje oczekiwania\ i stała się kolejną moją ulubioną książką, jednak niestety nie mogę. "Przyszłość ma twoje imię" okazała się być bardzo schematyczną pozycją, którą można zaliczyć do gatunku New Adult. Nie zaskoczyło mnie w tej historii prawie nic, przez co jest mi niezmiernie przykro. Schemat gonił schemat, a pewien element, którego się nie domyśliłam, okazał się być również mi już dobrze znany. Nie sądziłam, że kiedyś napiszę to o jakiejkolwiek książce Pani Elżbiety Rodzeń, ale była ona dla mnie w pewnych momentach troszkę przesłodzona, choć takie są właśnie książki tej autorki i w przy poprzednich pozycjach mi to nie przeszkadzało. Możliwe, że to przez chwilowy brak ochoty na czytanie, dlatego już kończę pisać o minusach, a zaczynam o plusach.
Stałym elementem, za który uwielbiam tą autorkę, jest jej styl pisania. Jest taki lekki i niewymuszony, przez co czyta się jej pozycję z niesamowitą przyjemnością. Chłonie się to, co pisze z zawrotną prędkością i gdyby nie brak czasu, to przeczytałabym ją raz dwa, a tak to zeszło mi kilka dni, no ale niestety doba ma tylko 24 godziny, nad czym pewnie tylko nie ja czasami ubolewam. Mimo tych schematów, o których wcześniej pisałam, to i tak historia Blanki i Mateusza mi się spodobała, bo po prostu nic nie poradzę na to, że kupuje je od razu. Miłość dwojga ludzi, którzy dużo przeszli w swoim życiu, to jak miód na moje serce romantyczki. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, chociaż czasami reakcje Blanki wydawały mi się trochę przesadzone. Kibicowałam im z całego serca, ale czy to coś dało, to Wam nie powiem. Musicie sami wziąć do ręki tę książkę i zacząć czytać. Myślę, że przypadnie Wam ona do gustu.

P.S. Pewnie zastanawiacie się, czy Pani Elżbieta Rodzeń po tej ksiązkce, pozostaje nadal moją ulubioną polską autorką. Odpowiedź brzmi: mimo wszystko, tak.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Zysk i s-ka za egzemplarz książki.



Moja ocena: 8/10

Czytaliście? A może macie zamiar?
Piszcie w komentarzach :)

7 komentarzy:

  1. O tej Pani jeszcze nie słyszałam, ale kto wie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam z całego serca jej poprzednie powieści! :)

      Usuń
  2. Też pokochałam "Zimową miłość", recenzja tej książki też wydaje się być ciekawa 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam sięgnąć także po "Dziewczynę o kruchym sercu", która jest naprawdę świetna :)

      Usuń
  3. Mnie się ta książka bardzo podobała :D I szczerze mówiąc, kilka razy mnie zaskoczyła ^^ No ale ile ludzi, tyle opinii ;P

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się mimo wszystko podobała :)

      Usuń
    2. Mnie również! Uwielbiam ją po prostu :D

      Usuń